Nie zdążyÅ‚am przekroczyć progu drzwi redakcji, a już rozdzwoniÅ‚y siÄ™ telefony. „Co pani chciaÅ‚a powiedzieć? W tym pustym polu to można samemu coÅ› napisać?” – pytali moi rozmówcy. Lekko zaspana, nie wiedzÄ…c o co chodzi, grzecznie odpowiedziaÅ‚am „Tak. W tym tygodniu jest po prostu inaczej”.
Dopiero po kilkunastu minutach, gdy przeglÄ…daÅ‚am gazetÄ™, zauważyÅ‚am, że faktycznie coÅ› jest nie tak. Brakuje „SÅ‚owa na DzieÅ„ Dobry” czyli cotygodniowego powitania czytelników. NawiÄ…zujÄ… do pytania „Co pani chciaÅ‚a w nim powiedzieć”? ano to, że chciaÅ‚am zachÄ™cić do odwiedzania mojego bloga. Promocja, jednym sÅ‚owem, mi nie wyszÅ‚a.
O brak tekstu mogÅ‚abym zaskarżyć chochlika, który czasem pÅ‚ata figle. W tym przypadku tak nie zrobiÄ™, a gafÄ™ biorÄ™ na siebie. Jedyne co mogÄ™ powiedzieć na swoje usprawiedliwienie to to, że „Ten siÄ™ nie myli, kto nic nie robi”.









